• Zabytki i muzea
  • Kołobrzeskie mariany - gdzie ich szukać i jak połączyć spacer?

Kołobrzeskie mariany - gdzie ich szukać i jak połączyć spacer?

Ida Przybylska 9 sierpnia 2026
Kołobrzeskie mariany - sympatyczna rzeźba mewy na deskorolce przed molo.

Spis treści

Kołobrzeg ma kilka atrakcji, które łatwo przeoczyć, jeśli patrzy się wyłącznie na plażę i molo. Jedną z nich są kołobrzeskie mariany - niewielkie brązowe mewy rozsiane po mieście, które łączą zabawę, lokalny humor i spacer po najciekawszych punktach centrum. W tym tekście pokazuję, skąd się wzięły, gdzie ich szukać i jak sensownie połączyć taki spacer z zabytkami oraz muzeami Kołobrzegu.

Najważniejsze rzeczy o Marianach w skrócie

  • To małe rzeźby mew, które stały się miejskim symbolem i atrakcyjnym celem spacerów.
  • Pierwsze figurki pojawiły się w Kołobrzegu w 2019 roku, a projekt rozwija się dalej.
  • Najłatwiej szukać ich w centrum, przy promenadzie, molo, porcie jachtowym i w kilku punktach dalej od ścisłego śródmieścia.
  • Szlak dobrze działa jako lekka trasa rodzinna, ale też jako uzupełnienie zwiedzania zabytków i muzeów.
  • Najlepiej korzystać z mapy albo aplikacji, bo część figurek jest sprytnie ukryta.

Skąd wzięły się mewy Mariany i dlaczego tak dobrze pasują do Kołobrzegu

Historia tych figurek jest prostsza, niż mogłoby się wydawać, ale właśnie dlatego działa. Według miejskiego serwisu Mariany.kolobrzeg.eu rzeźby zaczęły pojawiać się od 2019 roku, a powstają według projektu Dariusza Jakubowskiego w pracowni Romualda Wiśniewskiego. Najpierw pojawiły się trzy figurki, które miasto sfinansowało za około 30 tys. zł, a z czasem szlak zaczął się rozrastać.

Najważniejsze jest jednak nie samo pochodzenie, lecz pomysł. Mariany nie są przypadkową dekoracją uliczną. To mewy pokazane w ludzkich rolach: plażowicza, ratownika, pirata, turysty czy sportowca. Dzięki temu od razu budują więź z miejscem, bo Kołobrzeg od lat opowiada o sobie właśnie przez morze, ruch, wakacyjny luz i nadmorski charakter. Dla mnie to dobry przykład miejskiej identyfikacji, bo zamiast kolejnego „ładnego obiektu” dostajemy serię małych scenek z życia miasta.

Warto też pamiętać, że każda figurka ma własny charakter, a same rzeźby są niewielkie - zwykle mają około 30-40 cm wysokości i są odlewane z brązu. To sprawia, że nie dominują przestrzeni, tylko zachęcają do szukania ich przy okazji normalnego spaceru. I właśnie z tego powodu najlepiej działa tu nie przypadkowe przejście obok, ale zaplanowana trasa, o której zaraz opowiem.

Chłopiec pozuje obok rzeźby mewy na deskorolce, jednego z kołobrzeskich marianów, na tle molo i morza.

Jak znaleźć je podczas spaceru po mieście

Najpraktyczniej zacząć od centrum i promenady, bo tam koncentracja figurek jest największa. Miejski szlak prowadzi przez punkty, które i tak większość osób odwiedza w Kołobrzegu, więc nie trzeba robić z tego osobnej wyprawy samochodem. To ważne, bo Mariany najlepiej smakują jako część większego spaceru, a nie jako „lista do odhaczenia”.

Ja zacząłbym od jednego z najłatwiejszych punktów orientacyjnych, czyli okolic ulicy Mariackiej i Gierczak, gdzie stoi Marian wolontariusz WOŚP. Stamtąd można przejść w stronę promenady, molo i bulwaru, a potem schodzić w kierunku kolejnych miejsc. W praktyce dobrze działa taki układ:

  1. centrum miasta i okolice Mariackiej,
  2. promenada oraz rejon molo,
  3. port jachtowy i Wyspa Solna,
  4. punkty bardziej oddalone, jeśli masz więcej czasu, na przykład Podczele.

Wygodne jest też to, że przy oficjalnym miejskim szlaku działa mapa i aplikacja z punktami do zaliczania. To nie jest gadżet dla samych gadżetów - przy takich małych rzeźbach naprawdę ułatwia sprawę, bo część figurek stoi przy oczywistych trasach, a część jest lekko schowana. Dzięki temu spacer można dopasować do własnego tempa, a nie do sztywnego planu zwiedzania. Teraz przejdę do tych figurek, które robią największe wrażenie i zwykle najczęściej trafiają na zdjęcia.

Które figurki warto zobaczyć w pierwszej kolejności

Nie ma sensu udawać, że każda mewa jest równie spektakularna. Najlepiej zacząć od kilku figurek, które są charakterystyczne albo stoją w naprawdę dobrych miejscach. To one budują pierwszy kontakt z całym szlakiem i pokazują, dlaczego ten pomysł tak dobrze przyjął się w mieście.

Figurka Gdzie jej szukać Co ją wyróżnia Dlaczego warto ją zobaczyć
Marian Luzak Bulwar Jana Szymańskiego, przy molo Deskorolka, czapka do tyłu, swobodny styl To jedna z najbardziej rozpoznawalnych figurek i bardzo dobry punkt startowy dla całego spaceru.
Marian Pirat Okolice promenady, w rejonie hotelu Poznanianka Beczka rumu, czapka piracka, proteza zamiast nogi Ma wyraźny, zapamiętywalny charakter i świetnie działa na zdjęciach.
Marian i rodzinka Sikorskiego 1, przy kortach tenisowych Turystyczny klimat, postać Marylki z kawą i dodatkowymi bohaterami obok To wariant bardziej „scenkowy”, który pokazuje, że Mariany nie są tylko pojedynczymi figurkami.
Marian WOŚP Skrzyżowanie Mariackiej i Gierczak Czapka Mikołaja, suzafon, puszka kwestarska Łączy lokalny humor z wydarzeniem społecznym i dobrze otwiera spacer po centrum.
Marian Kolekcjoner Skwer Pionierów Lupa, klaser ze znaczkami, elegancki strój Jest bardziej kameralny, ale świetnie pasuje do miejsca o historycznym klimacie.
Marian Ratownik Plaża Zachodnia Lornetka, pływak, czuwanie nad plażą To jedna z tych figurek, które naprawdę dobrze wpisują się w nadmorski krajobraz.
Jeśli mam wskazać jedną rzecz, którą ludzie często robią dobrze, to zdjęcia. A jeśli mam wskazać błąd, to pogoń za wszystkimi figurkami naraz. Lepiej wybrać 5-6 najciekawszych punktów i połączyć je z normalnym zwiedzaniem miasta. Właśnie dlatego następna sekcja dotyczy nie samych figurek, ale tego, jak sensownie wpleść je w trasę po zabytkach i muzeach.

Jak połączyć ten szlak z zabytkami i muzeami Kołobrzegu

To jest dla mnie najmocniejsza strona całego pomysłu: Mariany nie konkurują z historycznym Kołobrzegiem, tylko pomagają go odkrywać. Spacer między figurkami prowadzi przez miejsca, które i tak są ważne dla miasta - od śródmieścia, przez promenadę, po okolice portu i plaży. Dzięki temu można jednego dnia zobaczyć zarówno lekką, turystyczną warstwę Kołobrzegu, jak i jego bardziej historyczne oblicze.

Jeżeli planujesz zwiedzanie bardziej klasyczne, warto połączyć szlak mew z najważniejszymi punktami zabytkowymi: starym centrum, bazyliką, latarnią morską, fortyfikacjami czy muzeami. Taki układ ma sens szczególnie wtedy, gdy chcesz, żeby spacer nie był tylko „przerwą między atrakcjami”, ale spójną opowieścią o mieście. Mariany pełnią wtedy rolę przewodników po codziennym Kołobrzegu - mniej oficjalnym niż eksponaty muzealne, ale równie czytelnym w lokalnym kontekście.

Dobrze sprawdza się też podział na dwie warstwy zwiedzania. Najpierw bierzesz krótszą trasę po figurkach w centrum, a później dokładasz punkt muzealny albo zabytkowy. Taki układ jest rozsądny, bo nie przeciąża dnia, a jednocześnie daje pełniejszy obraz miasta. To szczególnie ważne w sezonie, kiedy łatwo wpaść w schemat „plaża, obiad, plaża”, a szkoda byłoby przegapić bardziej charakterystyczne miejsca.

Na co uważać, żeby spacer był naprawdę udany

Największy błąd to traktowanie Marianów jak muzeum pod gołym niebem z jedną główną aleją. To nie działa w ten sposób. Figurki są rozproszone, część stoi przy oczywistych trasach, a część wymaga odrobiny cierpliwości albo zejścia z najbardziej uczęszczanego deptaka. Jeśli chcesz zobaczyć ich więcej niż kilka, przyda się wygodne obuwie i mapa w telefonie.

  • Nie planuj wszystkiego na ostatnią chwilę - część punktów jest dalej od centrum.
  • Nie licz na to, że wszystkie figurki zobaczysz przypadkiem podczas jednego krótkiego spaceru.
  • Jeśli jedziesz z dziećmi, zacznij od 4-5 najłatwiejszych miejsc, a nie od całej trasy.
  • W sezonie wybieraj godziny poranne albo późne popołudnie, bo promenada bywa tłoczna.
  • Traktuj szlak jako zabawę, nie jako zaliczanie punktów - wtedy lepiej działa.

Druga rzecz to oczekiwania. To są małe rzeźby, więc nie zrobią wrażenia samym rozmiarem. Ich siła leży gdzie indziej: w pomyśle, charakterze i tym, że każda mewa opowiada coś o Kołobrzegu. Dla osób, które lubią detale, to bardzo wdzięczny rodzaj zwiedzania. Dla rodzin z dziećmi - jeszcze lepszy, bo spacer zamienia się w lekką grę terenową. I właśnie to prowadzi do ostatniej, najważniejszej kwestii: dlaczego ten pomysł tak dobrze działa w skali całego miasta.

Dlaczego ten szlak stał się jedną z wizytówek miasta

Mariany działają, bo są proste, lokalne i uczciwie skrojone pod Kołobrzeg. Nie próbują udawać wielkiej instalacji artystycznej. Zamiast tego budują rozpoznawalny język miasta, który od razu kojarzy się z morzem, ruchem i wakacyjną energią. W praktyce to właśnie takie drobne elementy najczęściej zostają w pamięci bardziej niż duże, ale anonimowe obiekty.

Najbardziej cenię w tym projekcie to, że można go czytać na wielu poziomach. Dziecko zobaczy sympatyczną mewę na deskorolce, ktoś inny potraktuje szlak jak zabawę w odkrywanie miasta, a jeszcze ktoś dołoży do tego wątek lokalnej sztuki i miejskiej tożsamości. Jeśli więc planujesz Kołobrzeg nie tylko „na szybko”, ale z myślą o lepszym poznaniu miejsca, Mariany są jednym z tych punktów, których naprawdę nie warto pomijać. A najlepszy efekt dają wtedy, gdy połączysz je z krótkim spacerem po historycznym centrum i chociaż jednym muzealnym przystankiem.

FAQ - Najczęstsze pytania

Pierwsze figurki pojawiły się w 2019 roku. Powstały według projektu Dariusza Jakubowskiego, a wykonywano je w pracowni Romualda Wiśniewskiego. To małe brązowe odlewy, zwykle o wysokości około 30-40 cm.

Najwygodniej zacząć od centrum i promenady, bo tam jest ich najwięcej. Dobrym punktem startowym jest okolica ulic Mariackiej i Gierczak, a potem można przejść w stronę bulwaru, molo, portu jachtowego i Wyspy Solnej. Jeśli masz więcej czasu, szlak można wydłużyć aż do Podczela.

Na początek warto zobaczyć Mariana Luzaka przy molo, Mariana Pirata przy promenadzie, Mariana WOŚP przy Mariackiej i Gierczak oraz Mariana Ratownika na Plaży Zachodniej. Dobrze wypadają też Marian i rodzinka przy Sikorskiego 1 oraz Marian Kolekcjoner na Skwerze Pionierów. Te punkty pokazują różne charaktery szlaku i są najbardziej zapamiętywalne.

Najlepiej potraktować mariany jako część szerszego spaceru po mieście. Krótszą trasę po figurkach w centrum można połączyć ze starym centrum, bazyliką, latarnią morską, fortyfikacjami albo muzeum. Dzięki temu jeden dzień daje i lekką, turystyczną trasę, i bardziej historyczny obraz Kołobrzegu.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

molo
promenada
mariany
rzeźby
kołobrzeg
Autor Ida Przybylska
Ida Przybylska
Nazywam się Ida Przybylska i od 4 lat zgłębiam tematykę turystyki, przyrody oraz kultury Wybrzeża Słowińskiego. Moje zainteresowanie tym regionem zaczęło się od rodzinnych wakacji nad morzem, gdzie zafascynowały mnie nie tylko piękne krajobrazy, ale także bogata historia i tradycje lokalnych społeczności. Staram się przekazywać moją wiedzę w sposób przystępny, dbając o to, aby każdy mógł zrozumieć złożoność tego miejsca. W moich tekstach koncentruję się na odkrywaniu mniej znanych atrakcji turystycznych, opisuję unikalną florę i faunę oraz przedstawiam lokalne zwyczaje. Zawsze staram się weryfikować źródła informacji, porównywać różne perspektywy i upraszczać trudniejsze zagadnienia, aby dostarczyć czytelnikom rzetelne i aktualne wiadomości. Wierzę, że dobrze zorganizowana wiedza może być nie tylko użyteczna, ale także inspirująca dla każdego, kto pragnie lepiej poznać to niezwykłe miejsce.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz